Posts Tagged “Domy Warszawa”

Domy drewniane – zalety i wady, opinie i ciekawostki

Domy z drewna większości z nas kojarzą się najczęściej z niewielkimi domkami letniskowym, dlatego też w Polsce przeważają głównie tradycyjne zabudowy murowane. Zaobserwowano jednak, że w ostatnich latach nastąpił znaczny przełom, który doprowadził do tego, iż domy z bali zaczęły „wyrastać” niczym grzyby po deszczu i to w przeróżnych regionach naszego kraju.

Przygotowujesz się do budowy domu? Oblicz jej koszt na kalkulatorze koszów budowy domu!

opublikowano: 14 maja 2013

Ocena: 3,7/5 (głosów 3)

Zalety i wady domów drewnianych – najpopularniejsze opinie

Domy te w całości wykonane są z naturalnego i ekologicznego materiału. Wznosi się je najczęściej z drewna świerkowego, sosnowego, modrzewiowego lub jodłowego, które wcześniej jest odpowiednio strugane, suszone oraz impregnowane. Drzewa do produkcji domów ścina się tylko zimą, ponieważ wtedy nie produkują one soków. Do Polski sprowadza się także drewno z sosny polarnej występującej jedynie w Skandynawii, które jest wyjątkowo odporne na złe warunki atmosferyczne. Nie zdarza się to jednak zbyt często z powodu wysokich kosztów transportu.

Więcej ciekawych informacji na temat drewna wykorzystywanego do domów drewnianych dowiesz się tu.

Podstawowe zalety domów drewnianych – czas montażu i niska cena

Głównym powodem, dla którego domy z bali cieszą się coraz większym zainteresowaniem jest ich przystępna cena. Takie zabudowania mogą być nawet o jedną trzecią tańsze od klasycznych domów murowanych. Ponadto postawienie domu z drewna zajmuje znacznie mniej czasu, niż w przypadku tradycyjnych zabudowań. W zależności od wielkości obiektu waha się on od 4 do 8 tygodni. W przypadku domów murowanych budowa jest natomiast rozciągnięta w czasie, a między jej kolejnymi etapami konieczne są przerwy technologiczne. Decydując się na dom z drewna eliminujemy zatem liczne prace murarskie i nie musimy czekać na wyschnięcie zaprawy. Wystarczy jedynie połączyć ze sobą specjalnie przygotowane do tego moduły. Nie ogranicza nas też pogoda – domy z bali możemy stawiać bowiem nawet zimą.

Niewątpliwą zaletą tego typu zabudowań jest także komfort mieszkania. Domy z bali stanowią idealną propozycję dla tych z Państwa, którzy poszukują niebanalnych rozwiązań i cenią sobie kontakt z naturą. Domy drewniane doskonale wpiszą się w każdy krajobraz i stworzą wyjątkowe uczucie pełnej harmonii z otaczającym nas światem. Dodatkowo wykreują w swoich wnętrzach pozytywną atmosferę. Powietrze w domach drewnianych jest zawsze czyste, świeże i pachnie lasem.  Drewno jest unikatowym materiałem budowlanym, posiadającym zdolność „oddychania”, dlatego też zapewnia obieg powietrza, a także izolację termiczną. Domy z bali ogrzewają się już w kilka godzin i utrzymują odpowiednią temperaturę o każdej porze roku, nawet w przypadku siarczystych mrozów.

Wady domów drewnianych

Tego typu zabudowania posiadają jednak kilka wad. Najwięcej zastrzeżeń budzi najczęściej kwestia bezpieczeństwa. Domy z bali mogą nasilać alergie u domowników ze względu na bardzo długi kontakt z naturalnym drewnem. Bardzo często uważa się je także za łatwopalne, dlatego też wymagają szczególnej troski i uwagi. Największym zagrożeniem dla takich domów są liczne wyładowania atmosferyczne, które zwłaszcza latem mogą być powodem do wielu obaw.

Jednakże największy problem stanowi niestaranne wykonanie domu. Budowa musi postępować w oparciu o ścisłe wymogi techniczne. Zła konstrukcja może bowiem spowodować, iż obiekt będzie podatny na liczne uszkodzenia, w tym biologiczną korozję. Nieprawidłowo wykonany dom będzie wymagał generalnego remontu, a czasami jego stan będzie tak fatalny, iż jedynym bezpiecznym rozwiązaniem będzie po prostu jego całkowita rozbiórka. Dlatego też należy wybierać materiał jedynie ze sprawdzonego źródła. Trzeba pamiętać także o tym, by moduły były zaimpregnowane nowoczesnymi i bezpiecznymi impregnatami. Dzięki nim drewno zachowa swój pierwotny wygląd a także nie podda się gniciu oraz promieniowaniu ultrafioletowemu. Impregnaty te obniżają także palność drewna, co niewątpliwie wpływa na bezpieczeństwo jego domowników.

 

Źródło: http://kb.pl/

Straw bale

strawbale_01  strawbale_03 strawbale_04

Straw bale (pol. bal słomiany, balot słomiany, kostka słomy) – materiał konstrukcyjny powstały ze sprasowania łodyg zbóż (np. pszenicy, ryżu, żyta lub owsa), stosowany jako wypełnienie szkieletu drewnianego budynku lub materiał utrzymujący ciężar dachu (bez szkieletu drewnianego) i/lub materiał ocieplający. Ten sposób budowy jest często stosowany w budownictwie naturalnym.

Do zalet bali słomianych można zaliczyć odnawialność materiału, niski koszt, łatwą dostępność, niepalność i wysoką wartość izolacyjną[1][2][3]. Wady to podatność na gnicie, trudności z uzyskaniem ubezpieczenia dla takiego budynku i zajmowanie dużej przestrzeni przez same bale słomiane.

Historia

Domy ze słomy budowano na równinach Afryki od czasów paleolitu. Bale słomiane stosowano w niemieckim budownictwie w latach 80.; zaś dachy kryte słomą znane są od dawna w Europie północnej i Azji. W Nowym Świecie namioty tipi ocieplano zimą słomą wkładaną pomiędzy zewnętrzną i wewnętrzną powłokę namiotu[5].

Budowę z balotów słomy, dotąd związywanych z pomocą koni[6], znacznie ułatwiło wynalezienie mechanicznej prasy do słomy w latach 50. XIX w. i upowszechnienie się jej użycia w latach 90. XIX w.[5] Technikę tę wykorzystali zwłaszcza osadnicy w Nebrasce w regionie Sandhills. Amerykańscy pionierzy osiedlający się na ziemi w ramach ustawy z 1862 Homestead Act i Kinkaid Act z 1904 nie znaleźli w Nebrasce drzew do budowy. W wielu miejscach stanu ziemia nadawała się do wykopania ziemianek i domów z darni[7]. Jednak darń rosnąca na terenie Sandhills była zbyt niskiej jakości aby zastosować ją do budowy[8], zaś miejsca, gdzie rosła dobra darń były bardziej wartościowe dla rolnictwa niż jako materiał budowlany[9].

Trzecim udokumentowanym zastosowaniem bali siana w budownictwie w Nebrasce był budynek szkolny zbudowany w 1896 lub 1897. Ponieważ nie był ogrodzony ani otynkowany, w 1902 zauważono, że jedzą go krowy. Wówczas zaczęto tynkować budynki słomiane; w razie braku cementu czy tynku wapiennego tynkowano mieszaniną ziemi znalezionej na miejscu[9]. Szacuje się, że w latach 1896–1945 zbudowano w rejonie Sandhills ok. 70 budynków w technice straw-bale, w tym domy mieszkalne, budynki gospodarskie, kościoły, szkoły, biura, sklepy spożywcze[5]. W 1999 istniało 9 budynków z bali słomianych w hrabstwach Arthur i Logan[6], wraz z wybudowanym w technice samonośnej kościołem z 1928 Pilgrim Holiness Church we wsi Arthur, wpisanym na listę miejsc historycznych National Register of Historic Places[8][10].

Pierwszym w Europie budynkiem z bali słomianych jest zbudowany w 1921 we Francji, w Montargis, 90 km od Paryża, dwupiętrowy dom inżyniera Feuillette. Feuillette szukał rozwiązań dla powojennych problemów z budownictwem. Dom powstał w technice modułowej. Znajdujący się przy ulicy, pokryty bluszczem dom o powierzchni 80 m² jest zachowany w bardzo dobrym stanie i spełnia współczesne standardy budownictwa, zarówno dla budynku z bali słomianych, jak i standardy energetyczne (159kWh/m² rocznie)[11].

Od początku XXI w. budowa w technice straw-bale jest przedmiotem badań i zastosowań praktycznych, szczególnie w Ameryce Północnej, Europie, Afryce i Australii[12].

Metody budowy

Budowa ściany z bali słomianych polega przeważnie na ułożeniu poziomo bali słomy na podstawie z drewna (wieńcu dolnym) opartym na fundamentach, z barierą zabezpieczającą przez wilgocią pomiędzy balami a podłożem[13]. Ściany z bali spinane są szpilkami z bambusa lub leszczyny (pionowo wewnątrz bali lub od zewnątrz), lub siatką metalową na zewnątrz, i następnie tynkowane zaprawą na bazie wapna lub gliny.

Bale mogą być elementem nośnym, tak jak w budownictwie z XIX w. Mogą też być użyte jako wypełnienie szkieletu, zwykle drewnianego, stanowiąc wówczas ocieplenie budynku i podstawę do tynkowania, nie będąc elementem nośnym, co bywa stosowane w wilgotnych klimatach. W rejonach północnych potencjalny ciężar zalegającego śniegu może przekroczyć możliwości nośne bali. W klimacie wilgotnym, konieczność zastosowania wykończenia przepuszczającego parę wodną wyklucza użycie stiuku na bazie cementu. Zastosowanie konstrukcji szkieletowej pozwala też na zbudowanie dachu przed wypełnieniem szkieletu balami słomy, co ochroni słomę przed deszczem w trakcie budowy. Można też stosować kombinację konstrukcji szkieletowej i nośnej, określaną jako „hybrydowa”[14].

Bale słomiane mogą być też częścią ściany typu Spar and Membrane Structure (SMS), w której wzmocnione 5–8 cm warstwy torkretu (beton natryskowy) połączone są kratownicą w kształcie „X” przebiegającą przed balami[15]. Beton ma poprawiać wytrzymałość ściany na trzęsienie ziemi oraz zmniejszyć palność, zaś same bale są tylko wypełnieniem i ociepleniem ściany.

Poza ścianami, bale słomiane stosowane są też do wypełnienia podłóg, przestrzeni między piętrami oraz dachu[16] – jako ocieplenie; jednak zastosowanie słomy nieotynkowanej może stanowić zagrożenie pożarowe[17]. Dach z ociepleniem słomą zastosowany jest w Polsce np. na domu Moritza Reicherta we wsi Gajówka pod Jelenią Górą[18]. Moritz Reichert praktykuje też „technikę Moritza”, czyli konstrukcję gotowych modułów słomiano-glinianych, gdzie w drewnianej ramie o wymiarach 2,5 m × 2,5 m × 0,28 m zamknięte są kostki słomy, a całość otynkowana gliną. Dom z takich elementów można złożyć w ciągu jednego dnia[18].

Parametry

Bale słomiane dostępne w Polsce mają przeważnie wymiary: 28×40×45–120 cm, 35×45×40–120 cm, 40×40×40–120 cm, lub 40×45×40–120 cm. Waga takich bali, skompresowanych z siłą 90–130 kg/m³, to 6–15 kg[16]. W Wielkiej Brytanii bale słomiane mogą mieć wymiary 37,5×50×99 cm[19]. W Australii popularne są bale o wymiarach 35×45×90 cm, ważące 16 kg, które można przenosić i układać ręcznie; ale istnieją też większe bale (zwane jumbo) o wymiarach 120×120×240 cm, 90×120×240 cm i 60×120×240 cm, które na miejsce przeznaczenia trzeba transportować dźwigiem[20].

Bale słomiane charakteryzują się bardzo dobrymi współczynnikami przewodzenia ciepła (0,025-0,045 W/m K) i przenikalności cieplnej (0,12–0,14 W/m²K, przy grubości kostki 40 cm)[16]. Mimo, że wśród badaczy nie ma zgody co do ich ostatecznych wartości[17], wartości te prawie w dwójnasób spełniają wymagania brytyjskich przepisów budowlanych (Building Regulations 2002)[21], spełniają też m.in. wymagania kodeksu budowlanego stanu Arizona[17], Kalifornia i wielu innych[22].

Wytrzymałość materiału

Nośność

Tradycyjnie używano bali „prosto z pola”, utworzonych z pomocą pras do balotów słomy, ale lepsze są baloty o dużej kompresji, gdyż wytrzymają większy nacisk. Wystarczająca kompresja to 90 kg/m³, ale bale o kompresji 110 czy 120 kg/m³ będą lepsze. Uzyskanie takiej kompresji wymaga zmiany ustawień prasy do słomy[23]. Bale o grubości 45 cm mogą utrzymać nacisk 0,8–1 t/mb, co jest wystarczające dla budownictwa mieszkaniowego[19].

Podstawowa metoda budowana z bali bywa łączona z innymi technikami budowy z materiałów recyklowanych, np. opon, tektury, papieru, plastiku i używanych dywanów. Podobna technika wykorzystuje też worki z balotami wiórów drzewnych lub łusek ryżowych[2][3].

Odporność ogniowa

Z powodu dużej kompresji ściana taka jest bardziej odporna na ogień niż ściana drewniana. Próbę zapalenia ściany z bali słomianych można porównać do podpalenia książki telefonicznej. Jedna kartka, tak jak i pojedyncza łodyga słomy, zapali się z łatwością; ale gęsto ułożone kartki w książce telefonicznej, tak jak i gęsto zbite łodygi słomy w balu, nie będą się dobrze palić[18]. Doświadczenia palności ścian z bali słomianych prowadzono w wielu krajach, m.in. USA[17], Australii[24], Niemczech[25] i Wielkiej Brytanii[26].

W Polsce odporność ogniowa bali słomianych została opisana już w normie ISO 8301:1991, co potwierdziły badania niemiecko-austriackie zgodnie z normą ÖNORM B 6015 Teil 1. Niezabezpieczone żadnymi chemikaliami bale słomiane poddane działaniu ognia nie uległy zniszczeniu przez 90 minut, dzięki czemu uzyskały najwyższą ocenę odporności F90 i certyfikat B2[27][28].

Testy ASTM (American Society for Testing and Materials) E-119 w stanie Nowy Meksyk w 1993 wykazały, że 45 cm grubości ściana z bali słomy przetrwała płomienie przez ponad 2 godziny (po tym czasie eksperyment przerwano), zaś ściana nietynkowana przetrwała 34 minuty[29][30].

Testy przeprowadzone w 2012 w Australii przez CSIRO (Commonwealth Scientific and Industrial Research Organisation) polegały na symulacji pożaru buszu. Ściana ze szkieletem stalowym wypełnionym kostkami słomy została poddana działaniu wysokiej temperatury, a następnie ognia przez 2 minuty, po czym symulowano pożar naokoło budynku, tak jak się to dzieje w przypadku przejścia fali ognia w pożarze buszu. Ściana pomyślnie przeszła testy i jesienią 2012 rozpoczęto budowę domu w tej technologii w stanie Wiktoria[24] (gdzie w 2009 w wyniku pożarów buszu zginęło 210 osób[31], a w 78 miastach i miejscowościach spłonęło ponad 2000 domów[32][33][34][35]).

Testy na University of Bath w Wielkiej Brytanii prowadzone na panelu ze szkieletem drewnianym wypełnionym kostkami słomy i otynkowanym wapnem (tzw. ModCell) miały wykazać, że struktura ta jest w stanie wytrzymać działanie ognia przez 30 minut. Doświadczenie prowadzono czterokrotnie dłużej, i po 2 godzinach ściana nadal nie uległa ogniowi[36].

Obciążenie wiatrem

Na University of Bath w 2010 poddano dwukondygnacyjny dom z bali słomianych obciążeniu odpowiadającym działaniu huraganu o prędkości 193 km/h (120 mil na godzinę)[4]. Ściany domu pod największym zadanym obciążeniem przemieściły się o 4 mm, zgodnie z założeniami projektu[26][37].

Gryzonie

Ponieważ słoma nie posiada wartości odżywczych, nie jest pożywieniem dla gryzoni[26]; jednak myszy mogą zostać przyniesione w balach od gospodarza z terenu, gdzie były przechowywane. Problem ten zostanie wyeliminowany po otynkowaniu ściany[17].

Wilgoć

Głównym problemem ścian z bali słomianych jest wilgoć i podatność na gnicie. Balom słomianym zagraża wilgotność od 20%, powodująca gnicie słomy. Zaleca się umieszczenie w ścianach czujników wilgoci i kontrolowanie jej poziomu, który powinien utrzymywać się poniżej 14–15%[17]. Wilgotność powyżej 84% występuje w wypadku ciągłego zalewania wodą (np. deszczową) bez możliwości wyschnięcia, np. z gdy powodu wadliwej konstrukcji przecieka dach. W razie stwierdzenia zalania poszczególne bale słomy można wymienić na nowe, jednak przede wszystkim należy chronić słomę przed zalaniem i wilgocią, także w czasie przewozu, składowania i budowy. Słoma do budowy ma być składowana pod dachem, ale nie zakryta szczelnie np. plastikową płachtą, gdyż wówczas woda z powietrza zacznie kondensować i nie będzie mogła odparować, tylko wniknie w słomę[23]. Aby słoma do budowy była sucha, można użyć bali zebranych w roku poprzedzającym budowę, co pozwoli jej wyschnąć[17]. W trakcie budowy cała konstrukcja powinna być zakrywana plandeką[17] lub znajdować się pod tymczasowym dachem. Zbudowany dom musi posiadać „a good hat and a good pair of boots” (pol. dobry kapelusz i solidną parę butów) – co oznacza wysokie fundamenty (aby woda nie podnosiła się z gruntu) i starannie skonstruowany dach wystający poza obrys ścian, chroniący przed wodą deszczową[38]. Z zewnątrz budynek jest pokryty oddychającym tynkiem glinianym lub wapiennym, co pozwala na odparowywanie wody i oddychanie ścian.

Przykładowe budynki

Bale słomy zastosowano też do konstrukcji budynków o dużej skuteczności energetycznej, takich jak S-House[39] w Austrii, który spełnia standardy energetyczne Passivhaus[40]. W RPA 5-gwiazdkowy hotel zbudowany z użyciem 10 000 bali słomianych gościł takie osobistości, jak Nelson Mandela czy Tony Blair[41][42]. W Alpach szwajcarskich, we wsi Nax Mont-Noble, w październiku 2011 rozpoczęto prace przy budowie pierwszego w Europie hotelu zbudowanego w całości z bali słomianych[43][26]. W 2013 na przedmieściach Leeds w Wielkiej Brytanii powstało osiedle 20 domów z prefabrykatów wypełnionych kostkami słomy zbudowane przez LILAC (Low Impact Living Affordable Community)[44]. W 2012/2013 ściany z bali słomianych zastosowano w tymczasowym domu dla cierpiącej na zespół wielorakiej wrażliwości chemicznej (ang. Multiple chemical sensitivity (MCS)) Gillian McCarthy, zbudowanym w hrabstwie Somerset w Anglii przez wolontariuszy pod kierownictwem Tony’ego Wrencha, który w 1997/1998 zbudował w Walii okrągły dom o średnicy ok. 4 m², zwany „That Roundhouse” za 3000 funtów, a w 2008 wygrał 10-letnią batalię o retrospektywne pozwolenie na jego budowę[46][47][48].

Dostępność materiału

Szacuje się, że w Wielkiej Brytanii rocznie marnuje się 4 miliony ton słomy. Ta ilość pozwoliłaby zbudować 250 000 domów rocznie – a do 2008 zbudowano zaledwie ponad 100[49][50]. Dwieście milionów ton słomy było corocznie palonych w USA. W samej Kalifornii każdej jesieni w latach 90. spalano milion ton słomy ryżowej, powodując tym rocznie emisje tlenku węgla rzędu 56 tysięcy ton (dwukrotnie więcej niż emisje ze wszystkich elektrowni tego stanu). Po wprowadzeniu zakazu spalania słomy była ona rozrzucana na polu, aby zgniła i uwolniła składniki odżywcze; jednak za duża ilość słomy powoduje zubożenie gleby.

Koszty budowy domu z bali słomianych

Bale słomiane, będące odpadem rolniczym, są tanie (ok. 1–1,5 zł w Polsce, ok. 1 funta za bal w Wielkiej Brytanii), a do budowy małego domu wystarczy ich kilkaset. Przykładowo, koszt budowy fundamentów z opon samochodowych wypełnionych ubitą ziemią, dla 4-pokojowego domu parterowego w 2011 w Wielkiej Brytanii wyniósł 500 funtów, łącznie z wynajmem ciężarówki. Ponieważ domy te tynkowane są gliną, która także jest materiałem naturalnym, często wydobytym na miejscu budowy; i chętnie pokrywane zielonym dachem zamiast dachówki, wydają się tańsze niż domy tradycyjne.

Podstawowa oszczędność polega na uniknięciu kosztów robocizny, która w budowie domów ze słomy bywa zastępowana własną siłą roboczą i wolontariuszami[17]. Koszt budowy 1-piętrowego domu o powierzchni 160 m² budowanego z wolontariuszami wyniósł 60 000 funtów, a budowa trwała 4 lata; dom ten wygrał nagrodę Grand Designs jako „ekologiczny dom roku” 2008.

Jednak jeśli skorzystać z usług profesjonalnej firmy budowlanej specjalizującej się w budowie domów z bali słomy, koszt takiego domu może przewyższać budowę domu tradycyjnego. Dodatkowo koszty podwyższa większa grubość ścian. Dlatego zakup gotowego domu z bali słomianych może wiązać się z wyższymi kosztami niż w przypadku domu z typowych materiałów budowlanych[17][18].

Inne zastosowania bali słomianych

Bale słomiane mogą służyć jako grządki do uprawy roślin, kompost dla pieczarek, czy materiał opałowy[17]. Bale słomiane można użyć jako podniesione grządki, zwłaszcza w miejscach, gdzie ziemia nie nadaje się do uprawy[53]. Uprawę w balach słomianych można rozpocząć wcześniej w sezonie niż uprawę w ziemi, wykorzystując wyższą temperaturę powstającą w czasie rozkładu słomy w balu[54]. Rozkład słomy w balu można zapoczątkować lub przyspieszyć dodając obornik, azot, lub nawóz do trawników[53].

 

Źródło: https://pl.wikipedia.org/

Ilanka

Llanka (w języku keczua glina, ceramika, ziemia, minerał) – ciemna masa podobna do cementu, złożona z gliny i piasku, która po wyschnięciu twardniała na kamień. Była używana jako spoina budowlana np. przez Inków w XV-XVI w.

W dialekcie Cuzco języka keczua – llanka, w dialekcie Quito – llanga.

Aleksander von Humboldt w dziele Travels to the Equinoctial Regions of America – A Personal Narrative of Travels During the Years 1799-1804 wspominał, że w chłodnych rejonach królestwa Quito tubylczy mieszkańcy Tigua zwykli jadać glinkę llanka bez szkodliwych konsekwencji, a także rozpuszczali ją w wodzie, tworząc mleczny napój znany agua (hiszp. woda) lub leche de llanka (hiszp./keczua mleko llanka).

 

Źródło: https://pl.wikipedia.org/

Cegła suszona

cegla_suszona_01 cegla_suszona_02

Cegła suszona (określana często w rozmaitych językach, w tym w angielskim i w polskim terminem adobe, pochodzącym z języka hiszpańskiego) – podstawowy, obok drewna i kamienia, materiał budowlany używany w rejonach świata o gorącym klimacie. Cegła ta jest suszona na słońcu i nie jest dodatkowo wypalana.

Najbardziej powszechna tam, gdzie brakowało drewna potrzebnego do budowy i wypalania cegieł. Otrzymywana jest z gliny, iłu lub mułu wymieszanego z trawą lub słomą, ukształtowanego najczęściej w prostopadłościan i wysuszonego na słońcu. Cegła tak otrzymana jest tania, ale brak jej odporności na opady deszczu i wilgoć. W suchym, pustynnym klimacie sprawdza się dobrze. Zapewnia stosunkowo stałą temperaturę wnętrza.

Z cegły suszonej budowano w starożytności w Mezopotamii, Egipcie, Indiach, Grecji, Rzymie, prekolumbijskiej Ameryce. Od IV w. p.n.e. cegłę suszoną zaczęła wypierać cegła wypalana. Do dnia dzisiejszego cegły suszone są powszechnym materiałem budowlanym, m.in. na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej i w Ameryce Łacińskiej. Cegieł adobe używa się np. w Peru i w tradycyjnych budowlach Indian z pogranicza Stanów Zjednoczonych i Meksyku (zwłaszcza Pueblo).

Do największych zabytkowych budowli z adobe należą: cytadela w irańskim mieście Bam (zniszczona w 80% podczas trzęsienia ziemi 26 grudnia 2003), świątynie Słońca (Huaca del Sol) i Księżyca prekolumbijskiej kultury Mochica w Peru (zbudowane ze 100 mln cegieł) oraz prekolumbijskie budowle kultury Chimú w mieście Chan Chan (także w Peru, wpisane na Listę UNESCO) oraz w pueblach Nowego Meksyku, jak Pecos lub Acoma.

Terminem adobe określa się także rodzaj budowli zbudowanej z cegieł tego typu oraz wzorowany na budowlach z cegły adobe styl architektoniczny, popularny zwłaszcza w Nowym Meksyku.

Niewypalaną cegłę stosowano także w Polsce do stawiania wewnętrznych ścianek działowych, zwłaszcza w murowanych budynkach gospodarczych. Ścianki stawiane przed II wojną światową, mimo że nietynkowane, nadal widuje się w doskonałym stanie technicznym. Budowano też tą technologią całe wiejskie domy mieszkalne o drewnianej konstrukcji szkieletowej, a ściany obustronnie tynkowano. Takie domy, o ile mieszkańcy dbali o nie (zwłaszcza o dach), do dziś bywają zamieszkane.

 

Źródło: https://pl.wikipedia.org/

Koszt domu. Domy murowane czy drewniane?

Sprawdź, która technologia jest najtańsza, a która najdroższa. Porównujemy koszty budowy domów murowanych, szkieletowych i z bali. Wybór metody budowania to jednak nie wszystko. Dużo więcej pieniędzy zostanie w portfelu, jeżeli zrezygnujesz np. z piwnicy, garażu albo…

Domy szkieletowe

Jednym z tańszych i szybszych rozwiązań jest technologia szkieletowa (różnica w cenie w stosunku do murowanego wyniesie średnio 5% na korzyść szkieletowego), jednak cieszy się mniejszą popularnością, gdyż uchodzi za mniej trwałą.

Domy murowane

Domy wznoszone w technologii mokrej, czyli murowane, są nieco droższe, ale też solidniejsze i trwalsze. Ich cena zależy między innymi od grubości ścian – 1 m2 ściany dwuwarstwowej kosztuje zazwyczaj więcej niż jednowarstwowej, a trójwarstwowej więcej niż dwuwarstwowej.

Domy z bali

Domy z bali mają opinię bardzo zdrowych i ciepłych, wznosi się je dosyć szybko (nie trzeba ich tynkować), jednak do ich budowy są potrzebni dobrzy fachowcy – w rezultacie cena może być niewiele niższa niż w technologii murowanej.

Domy prefabrykowane

Najszybszym, ale też najdroższym sposobem na zbudowanie domu jest zamówienie elementów prefabrykowanych albo modułów gotowych do zamieszkania, których cena może dojść nawet do 5 tys. zł/m2. Warta przemyślenia jest kwestia ocieplenia.

Dom energooszczędny i standardowy

Dom energooszczędny będzie droższy w budowie niż standardowy (patrz tabela niżej; dla zaprezentowanego domu różnica wynosi 14,4%), ale tańszy w użytkowaniu (zużycie energii mniejsze co najmniej o jedną trzecią).

Na czym oszczędzać?

Jeśli mamy ograniczony budżet, warto się zastanowić, które elementy domu są nam niezbędne, a z których możemy zrezygnować.

Jednym z droższych rozwiązań jest na przykład piwnica, przez którą na dodatek ucieka duża ilość ciepła. Jej budowa podnosi koszt domu parterowego średnio o 30%., a piętrowego o 20%. Z tego też powodu dziś piwnice buduje się coraz rzadziej – zastąpiły je między innymi kotłownia i spiżarnia lokowane na parterze.

Duże koszty generuje też wybudowanie garażu, który można zastąpić nieco tańszą wiatą o lekkiej obudowie.

Aby oszczędzić na budowie domu, bryła powinna być jak najprostsza, a dach mieć jak najmniej załamań (bez lukarn, balkonów itp.). Zaoszczędzić można również na zewnętrznych materiałach wykończeniowych, na przykład na dachu zamiast drogiej dachówki ceramicznej (21-429 zł/m2) można położyć tańszą blachodachówkę (21-128 zł/m2) albo blachę płaską (6-243 zł/m2) lub trapezową (18-48 zł/m2).

Jeśli dysponujemy wolnym czasem, warto go poświęcić na poszukiwanie tańszych materiałów – w hurtowniach, składach budowlanych, na aukcjach internetowych. Różnice w cenach tych samych wyrobów mogą sięgać 20%.

Na robociźnie zaoszczędzimy, zatrudniając kilka ekip do poszczególnych etapów budowy zamiast jednego kompleksowego wykonawcy (choć trudniej będzie wówczas skoordynować wszystkie roboty i może to skutkować przedłużeniem budowy) albo wykonując pewne prace samemu.

Źródło: http://muratordom.pl/

Domy kanadyjskie – Misja firmy

Domy Kanadyjskie Jarmat to firma ceniąca sobie wysoką jakość materiałów wykorzystywanych do budowy jak i wykończenia postawionych budynków. Od lat stosuje te same materiały sprawdzonych firm: Isover – wełna, Austrotherm – styropian, Blachprofil Kraków – blacho dachówka, Ceresit – tynki, Rigips – płyty gipsowe i gipsy, Gamrat – rynny, Kabe – farby, Kronopol – płyty OSB w pierwszym gatunku, ZPD KORA – konstrukcja. Firma budując wykorzystuje plany i projekty dostarczone bezpośrednio przez klienta. Dodatkowo na życzenie inwestora, pracownicy firmy wykonują podłączenia instalacji elektrycznej, wodnokanalizacyjnej oraz przeprowadzają remonty domów szkieletowych, dobudowy i rozbudowy istniejących domów.

Materiał termoizolacyjny

Dobierając materiał izolacyjny do nowo budowanego czy poddanego renowacji domu, napotyka się zazwyczaj na barierę nieznanych wartości, które charakteryzują kupowany wyrób. Jednak nawet nie dysponujący fachową wiedzą klient może w pełni wiarygodny sposób ocenić, który materiał jest lepszy, a który gorszy. Ważne, aby zapoznać się wcześniej z informacjami zawartymi na etykiecie produktu. Ułatwią one wybór odpowiedniego materiału w zależności od potrzeb klienta. Przed kupnem produktów do ocieplania budynków nie można sugerować się tylko ceną. Tańsze materiały posiadają z reguły gorsze parametry termomoizolacyjne. Warto więc wybierać spośród dostępnych na rynku izolacji te charakteryzujące się niskim współczynnikiem przewodzenia ciepła czy odpowiednimi własnościami akustycznymi oraz zapewaniającymi bezpieczeństwo przeciwpożarowe.

Jak to zrobić? To proste, wystarczy spojrzeć na etykietę produktu.

Otóż przykładowo można na niej znaleźć informacje o współczynniku przewodzenia ciepła (tzw. lambda) – wyrażonym przy pomocy greckiej litery – λ. Zawsze w indeksie dolnym tej litery powinna znaleźć się litera „D” oznaczająca, że jest to wartość deklarowana zgodnie z przepisami. Współczynnik „lambda” pokazuje nam ile ciepła przeniknie przez materiał niezależnie od jego grubości (bo jest to cecha materiału, a nie produktu). Im mniejsza „lambda” tym lepiej!

a. materiał z „lambdą” 0,033 izoluje lepiej niż materiał z „lambdą” 0,042

b. jeśli użyjemy materiału z mniejszą „lambdą” tym więcej ciepła zatrzymamy w domu, tym mniej wydamy pieniędzy na ogrzewanie.

Warto rozważyć również zakup tych nieco droższych produktów. Najczęściej poza przewagą parametrów, cechą droższych produktów jest również wysoka jakość. Dzięki temu, przykładowo, ich montaż nie sprawia problemu, dzięki np. lepszej tolerancji wymiarowej. Są po prostu dokładniej wyprodukowane, nie posiadają niedoróbek, co ułatwia pracę wykonawcy przy ich układaniu bez potrzeby przycinania.

No i co niezwykle istotne, na każdej etykiecie produktu znajduje się informacja, kto wyprodukował dany materiał, czyli kto bierze odpowiedzialność za to, że spełnia on deklarowane parametry. Producent jest gwarantem, zatem warto sięgać po produkty tych producentów, którzy są znani na rynku i cieszą się dobrą opinią i zaufaniem klientów.

Wełny szklane produkowane są w rolkach, a skalne w płytach, choć oczywiście są wyjątki. Różni je gęstość – większa dla wełen skalnych, mniejsza dla szklanych. Sama gęstość wełen mineralnych nie ma jednak zasadniczego wpływu na parametry przegrody – ani cieplne, ani akustyczne. Stosowane są najczęściej one w gęstościach od 11 kg/m3 do 40 kg/m3 dla wełen szklanych i od 25 kg/m3 do 180 kg/m3 dla wełen skalnych. Ich izolacyjność, określana współczynnikiem lambda, kształtuje się od 0,030 W/ mK do 0,044 W/mK (im mniejsza lambda, tym lepsza izolacyjność). Standardowo ich klasa reakcji na ogień, bez względu na to czy jest to wełna skalna czy szklana, to A1 lub A2 co znaczy, że są one niepalne i w razie pożaru nie dają żadnego wkładu w jego rozprzestrzenianie się, np. poprzez kapiące palące się krople. Ale, jak zostało wcześniej wspomniane, najważniejsza przy wyborze jest oczywiście lambda, bo to ona stanowi o tym, ile wydamy na ogrzewanie. Im mniejsza, tym mniej.

Wełny skalne mają większą gęstość, dlatego też nie są zalecane do dachów skośnych, gdzie lepiej zamontować wełnę szklaną, która nie obciąża nadmiernie konstrukcji. Dachy skośne należy izolować materiałem lekkim i sprężystym, nie będzie on obciążał konstrukcji, a jednocześnie wypełni całą przestrzeń między krokwiami. W dachach płaskich zwyczajowo montuje się wełnę skalną, jednak tutaj też warto rozważyć zastosowanie wełny szklanej, co pozwala na zaprojektowanie oszczędniejszej konstrukcji. Do fasad w metodzie lekkiej mokrej (inaczej zwanymi BSO lub ETICS) stosuje się najczęściej wełnę skalną w postaci płyt.

Pamiętać należy również o tym, że materiał izolacyjny powinien zostać tak dobrany, by izolowana przegroda spełniała co najmniej wymogi prawne dotyczące termoizolacyjności czy też izolacyjności akustycznej. Z racji wielu obowiązujących przepisów oraz mnogości produktów na rynku – o których klient nie musi przecież wiedzieć – warto skorzystać z możliwości uzyskania specjalistycznej wiedzy od fachowców w danej dziedzinie. Biuro Doradztwa Technicznego ISOVER wspomaga swoich klientów dzieląc się wiedzą dotyczącą m.in. wyboru produktu, sposobu jego montażu czy zapewnienia gwarancji jego skuteczności.